Zawalony most na Złotnie
12 lipca zawalił się most przy ul. Siewnej. Mieszkańcy Złotna i Teofilowa długo muszą kierować się objazdami, ponieważ robotnicy pojawili się tam dopiero na początku grudnia. Prace jeszcze się nie zakończyły, dlatego trzeba korzystać z objazdów, ale już widać światełko w tunelu.
- To jest jakiś dramat, nie da się w ogóle tędy przejechać – narzekała niedawno jedna z łodzianek w rozmowie z reporterką radia Eska.

Most został uszkodzony w wyniku intensywnych lipcowych burz. Okazuje się, że można było uniknąć tej sytuacji. O stanie mostu wiedziano długo przed jego zawaleniem. Gdyby wykonano zalecaną wcześniej naprawę wycenioną na 5 tys. zł, nie byłoby potrzeby przeprowadzania dużego remontu.
- Wyceniono naprawę na 5 tys. zł, naprawy nie dokonano. Most się zawalił, naprawa będzie kosztowała grube miliony – mówił radny Rady Miejskiej w Łodzi, Marcin Gołaszewski.
Prace jeszcze się nie zakończyły, dlatego trzeba korzystać z objazdów, ale już widać światełko w tunelu.
Polecany artykuł:
Remont mostu na Złotnie
Początek remontu nastąpił po przygotowaniu projektu odbudowy, który powstał we współpracy z nadzorem budowlanym, oraz po wyborze wykonawcy. Jak twierdzą przedstawiciele miasta, przy sprzyjających warunkach prace mają się zakończyć wiosną tego roku.
Po czasie widać, że prace zmierzają ku końcowi. To jak aktualnie wygląda most możecie zobaczyć w naszej galerii.