Prawie co tydzień, w ostatniej chwili, miejskie punkty dostają informacje o opóźnieniach w dostawach. Organizatorzy szczepień ponownie zostali zaskoczeni zmianą decyzji.
- W piątek dostaliśmy potwierdzenie, że w ramach systemu dostaw szczepionek, w poniedziałek między godziną 7:30 a 13:00 będzie zrealizowana dostawa 7000 szczepionek. Nagle, w nocy z niedzieli na poniedziałek, doszło do zmiany statusu tego zamówienia i zostanie zrealizowanych jedynie 2000 dawek. W praktyce dla naszego punktu, który będzie szczepił dziennie 1000 osób, oznacza to, że że mamy dostawę która nas zaopatrzy jedynie na dwa dni i nie wiadomo co dalej – powiedział nam zdenerwowany wiceprezydent Łodzi Adam Wieczorek, który jest odpowiedzialny za ochronę zdrowia w mieście.
Wiceprezydent podkreśla, że Powszechne Punkty Szczepień powstały w Łodzi w szybkim tempie, miasto wywiązało się ze swoich zobowiązań. W Arena Sport Łódź jest wszystko gotowe: dziewięć stanowisk szczepiennych, punkt obserwacyjny po szczepieniu, rejestracja oraz oddzielne wejście dla pacjentów, którzy przyszli na szczepienie i osobne dla już zaszczepionych.
Po kolejnym falstarcie Adam Wieczorek nie krył emocji. W mediach społecznościowych napisał:
Realizacja Narodowego Programu Szczepień w wydaniu rządu to chaos i dezinformacja. Nie zobaczycie tego w telewizji na pięknych slajdach. Samorządowcy czują to każdego dnia i co poniedziałek martwią się, czy wszystkie dostawy szczepionek dotrą i czy nie będzie nagłych zmian.
Adam Wieczorek zapewnia, że ma świadomość, że czasem są problemy z realizacją zamówień, ale Agencja Rezerw Strategicznych wie o tych opóźnieniach i nie uprzedza samorządów. Każdy dodatkowy dzień, a nawet godziny to dla organizatorów szczepień szansa, by zmienić harmonogram i powiadomić pacjentów. Przy powszechnych szczepieniach zadzwonienie do kilku tysięcy osób jest w krótkim czasie niemożliwe do wykonania.
Łódzki samorząd ma nadzieję, że szczepienia odbędą się zgodnie z planem i pacjenci oraz personel nie będą narażeni na dodatkowy stres.