Zdradziła ich woń marihuany
We wtorek, 21 lipca, funkcjonariusze z łódzkiej komendy specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości narkotykowej dostali informację, że na jednej z posesji w Justynowie najprawdopodobniej znajdują się narkotyki. Mundurowi postanowili to sprawdzić.
- Po dotarciu pod ustalony adres, stróże prawa zauważyli podejrzewanego mężczyznę - natychmiast został wylegitymowany. 30-latek podczas rozmowy przyznał, że posiada narkotyki. Przeszukanie potwierdziło, że miał schowane w słoiku substancje zabronione prawem - przekazała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Niezwykle intensywny zapach marihuany unoszący się w powietrzu, nie dawał jednak spokoju policjantom. Szybko odkryli, że w jednym z pomieszczeń bracia zrobili sobie plantację konopi! Pomieszczenie wyposażone było w specjalistyczny sprzęt niezbędny do uprawy marihuany, m.in. odpowiednie oświetlenie, wentylację oraz ogrzewanie.
- Podczas czynności na miejsce przyszedł brat bliźniak zatrzymanego, który twierdził, że nic nie wiedział o przestępczym procederze swojego rodzeństwa. Poddenerwowanie mężczyzny jasno wskazywało, że nie mówił stróżom prawa prawdy - już po chwili i w jego pokoju znalezione zostały kolejne 2 krzaki konopi. Wówczas widząc, że nie uniknie odpowiedzialności, przyznał, że razem uprawiali narkotyki - poinformowała podkom. Sowińska.
Łącznie podczas interwencji funkcjonariusze zabezpieczyli 215,08 g (brutto) suszu oraz 12 sztuk krzaków konopi.
Pokaźna kolekcja broni
Na tym jednak działania policjantów się nie zakończyły. Kryminalni skrupulatnie przeszukiwali pobliskie pomieszczenia gospodarcze, w tym szopę. Tam dokonali kolejnego szokującego odkrycia. Znajdowało się tam blisko 70 jednostek broni m.in. pneumatyczna, strzelby gładkolufowe czy rewolwery, których posiadanie wymagało zezwolenia! Ponadto mundurowi zabezpieczyli ponad 2200 sztuk amunicji. Cała ta pokaźna kolekcja należała do ojca bliźniaków. 61-latek wraz z synami zostali zatrzymani.
Rodzina z zarzutami
Bracia bliźniaki usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków, nielegalnej uprawy marihuany oraz wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi im do 20 lat więzienia. Z kolei ich ojciec odpowie za posiadanie broni palnej i amunicji bez wymaganego pozwolenia. Grozi mu za to nawet ośmioletnia odsiadka.
- Wobec wszystkich mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji. Podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. 61-latek posiadający broń wskazał, że zbierał jej różne rodzaje w celach kolekcjonerskich - przekazał prok. Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.