14-latka siedziała na krawędzi dachu w Radomsku. O wszystkim decydowały ułamki sekund

2026-07-03 10:25

Kryzys emocjonalny może dotknąć każdego, bez względu na wiek. Tym razem pilnej pomocy potrzebowała 14-latka z Radomska. Dziewczynka znalazła się na dachu budynku w centrum miasta, a jej życie wisiało na włosku. Na miejscu błyskawicznie pojawił się sierżant Grzegorz Urbański, który od razu przystąpił do działania.

Nogi osoby w trampkach na krawędzi dachu. O uratowaniu nastolatki w Radomsku przeczytasz na Eska Łódź.
Autor: Sabphoto/ Shutterstock

Interwencja służb w centrum Radomska

Do niezwykle groźnego incydentu doszło w czwartkowy wieczór, 2 lipca, tuż po godzinie 20. Oficer dyżurny komendy w Radomsku odebrał pilne zgłoszenie, z którego wynikało, że na szczycie jednego z budynków w sercu miasta przebywa nastolatka znajdująca się w głębokim kryzysie emocjonalnym. Sytuacja wymagała błyskawicznej reakcji, ponieważ w każdej sekundzie mogło dojść do tragedii, dlatego na miejsce natychmiast zadysponowano mundurowych i ratowników.

Sierżant Grzegorz Urbański uratował 14-latkę z Radomska

Kiedy o losie człowieka przesądzają ułamki sekund, kluczowe stają się zimna krew oraz zdolność właściwej komunikacji z osobą poszkodowaną. Jeden z funkcjonariuszy zabezpieczał teren na poziomie ulicy, natomiast sierżant Grzegorz Urbański bez chwili wahania ruszył na górę, gdzie zauważył 14-latkę znajdującą się na krawędzi. - Zachowując spokój nawiązał z nią kontakt i rozpoczął rozmowę, stopniowo zdobywając jej zaufanie, uspokajając emocje i pomagając odzyskać poczucie bezpieczeństwa - przekazał aspirant Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

W wyniku kilkuminutowego dialogu, podczas którego policjant nieustannie utrzymywał uwagę nastolatki, do działań na wysokości włączyli się również strażacy. - W odpowiednim momencie policjant i strażak wspólnie odciągnęli dziewczynkę od krawędzi dachu i przenieśli ją w bezpieczne miejsce. Następnie 14-latka została przekazana pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego - poinformował aspirant Kaczmarek. Dzięki szybkiej i sprawnie przeprowadzonej akcji służb udało się uniknąć najgorszego scenariusza. Dziecko otrzymało niezbędną opiekę specjalistów.

Współpraca strażaków i policji w Radomsku

Aspirant Dariusz Kaczmarek podkreśla, że tego rodzaju interwencje należą do najbardziej skomplikowanych i obciążających w codziennej pracy funkcjonariuszy. - Wymagają nie tylko odwagi i zdecydowania, ale przede wszystkim opanowania, empatii oraz umiejętności nawiązania kontaktu z osobą przeżywającą kryzys. To właśnie spokojna rozmowa prowadzona przez sierżanta Grzegorza Urbańskiego pozwoliła zbudować zaufanie i stworzyć warunki do bezpiecznego zakończenia tej interwencji - tłumaczy oficer, zwracając przy tym szczególną uwagę na ogromne znaczenie wzorowego współdziałania różnych formacji ratowniczych.

Apel policji po dramacie nastolatki w Radomsku

Mundurowi nieustannie przypominają, aby zwracać szczególną uwagę na otaczających nas ludzi. - Pamiętajmy, że kryzys emocjonalny może dotknąć każdego - niezależnie od wieku. Dlatego warto zwracać uwagę na zachowanie swoich bliskich, znajomych czy sąsiadów. Wycofanie, smutek, nagła zmiana zachowania czy utrata chęci do życia są sygnałami, których nie wolno lekceważyć. Czasami szczera rozmowa, okazane wsparcie i zainteresowanie drugą osobą są pierwszym krokiem do udzielenia realnej pomocy - instruuje aspirant Kaczmarek. - Nie pozostawajmy obojętni. Jeżeli istnieje zagrożenie, nie zwlekajmy z wezwaniem pomocy. Szybka reakcja może uratować czyjeś życie. W sytuacji zagrożenia zawsze należy dzwonić pod numer alarmowy 112 - apeluje oficer prasowy, podkreślając, że ludzkie życie często zależy od naszej gotowości do działania.

Ramka pomocowa
Autor: MZ/ Materiały prasowe
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?
Znaleziono zwłoki matki i jej dziecka w Radomsku - Odcięła pępowinę i zabiła dziecko