Złapał kobietę za piersi, później zaczął strzelać. Innej groził nożem. Przerażająca przeszłość 48-latka

2026-07-15 10:25

Dramatyczne sceny w Łodzi. 48-letni mężczyzna zaatakował tego samego dnia dwie kobiety. Najpierw jedną z nich chwycił za piersi, a gdy ta zażądała wyjaśnień, oddał w jej kierunku strzały z pistoletu pneumatycznego. Innej kobiecie groził nożem. Po kilkunastu dniach sprawca został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Okazało się, że ma na koncie poważne przestępstwa.

Zatrzymany przez policję mężczyzna w kajdankach. Obok na zdjęciu tory kolejowe. O ataku w Łodzi przeczytasz na Eska Łódź.
Autor: materiały policyjne/ Materiały prasowe hwycił Ukrainkę za pierś, później do niej strzelił. Innej kobiecie przystawił nóż do brzucha!

Łódź. Chwycił za pierś, później strzelił

Do bulwersujących wydarzeń doszło 27 czerwca w Łodzi. 40-letnia obywatelka Ukrainy wracała z pracy, gdy w rejonie przejazdu kolejowego między ulicami Dąbrowskiego i Śląskiej podszedł do niej obcy mężczyzna i znienacka złapał ją za piersi. Sprawca natychmiast próbował się oddalić. Zaskoczona kobieta postanowiła jednak zareagować i podążyła za nim, domagając się przeprosin za ten skandaliczny incydent.

Reakcja napastnika była szokująca. Mężczyzna wyciągnął przedmiot przypominający wiatrówkę i oddał w stronę 40-latki kilka strzałów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że wystrzelił sześciokrotnie. Dwa pociski trafiły w ramię i łokieć uciekającej ofiary, co skutkowało powstaniem siniaków.

Mimo przerażenia, kobieta zdołała wyciągnąć telefon i uwiecznić wizerunek agresora. Zdarzenie zostało również zarejestrowane przez kamery monitoringu miejskiego.

Dwie ofiary jednego dnia

Funkcjonariusze z VIII Komisariatu Policji w Łodzi szybko zidentyfikowali napastnika. - Okazało się, że mężczyzna przebywał w bloku na tej samej ulicy - przekazał podkom. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

W toku śledztwa wyszło na jaw, że atak na Ukrainkę to nie jedyne przewinienie tego mężczyzny. Tego samego dnia na ulicy Rzgowskiej 48-latek podszedł do innej kobiety i przyłożył jej nóż do brzucha. Ofierze na szczęście udało się wyrwać i powiadomić o wszystkim policję.

Mroczna przeszłość zatrzymanego 48-latka

Podejrzany wpadł w ręce policji 13 lipca. Dzień później prokuratura przedstawiła mu zarzuty.

- Naruszenia nietykalności cielesnej, spowodowania uszczerbku na zdrowiu, narażenia pokrzywdzonej na poważniejsze obrażenia oraz gróźb, jak również gróźb karanych i naruszenia nietykalności cielesnej w zakresie wskazanego wyżej odrębnego zdarzenia

- wyliczył prok. Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Zatrzymany 48-latek nie przyznaje się do winy. Co ciekawe, śledczy zwrócili uwagę na fakt, że przed zatrzymaniem mężczyzna zmienił kolor włosów i brody, czego sam nie potrafił logicznie uzasadnić. Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec 48-latka tymczasowego aresztowania. Okazuje się, że mężczyzna ma niezwykle bogatą kartotekę kryminalną.

- 48-latek był uprzednio wielokrotnie karany: za rozboje oraz za zgwałcenie. W związku z tym spędził w zakładach karnych 17 lat

- podsumował prok. Jasiak.

Atak nożownika w tramwaju. 28-latek zaatakował Ukraińca
Sonda
Czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?