Spis treści
Karetka pogotowia na przejeździe we Wróblewie
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce 1 czerwca na przejeździe przecinającym tory we Wróblewie na trasie pomiędzy Sieradzem a Sędzicami w województwie łódzkim. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe udostępniła w mediach społecznościowych materiał wideo, który szczegółowo obrazuje tamto zdarzenie.
Monitoring uchwycił moment, gdy ambulans bez sygnałów uprzywilejowania wjeżdża za sygnalizator wyświetlający migające czerwone światło. Kierowca początkowo wrzuca bieg wsteczny, ale w momencie opuszczania szlabanów decyduje się na ponowną jazdę w przód wprost na torowisko. Finalnie pojazd medyczny zostaje uwięziony między rogatkami, a zaledwie chwilę później tuż przed jego maską przejeżdża pociąg PKP Intercity, którego maszynista musiał zredukować prędkość w obliczu zagrożenia.
Komentarz PKP po incydencie z ambulansem
Przedstawiciele kolejowej spółki nie kryli oburzenia zachowaniem kierującego pojazdem uprzywilejowanym, zamieszczając w sieci bardzo krytyczny komentarz.
"Zobaczyliśmy wszystko, czego kierowca przy torach nigdy nie powinien robić. Wjazd przy pulsującej sygnalizacji. Zignorowanie opadającej półzapory. I próba manewrowania przed nadjeżdżającym pociągiem. Nie mamy pewności, czy w pojeździe znajdował się pacjent i czy kierowca ryzykował także jego życie. Ale wiemy na pewno, że w tym przypadku załoga miała więcej szczęścia niż rozumu, bo tylko procedury bezpieczeństwa, ograniczenie prędkości i sprawna reakcja maszynisty sprawiły, że na miejsce nie trzeba było wzywać kolejnej karetki…"
Policja z Sieradza szuka kierowcy karetki
Wyjaśnieniem okoliczności drastycznego naruszenia przepisów zajęła się już policja.
"2 czerwca otrzymaliśmy zawiadomienie od PKP o wykroczeniu popełnionym przez kierowcę karetki. Prowadzimy czynności wyjaśniające. Policjanci zabezpieczają materiał dowodowy, aby ustalić okoliczności, w jakich doszło do wykroczenia i ustalić sprawcę" - poinformowała w rozmowie z „Super Expressem” aspirant sztabowy Agnieszka Kulawiecka z KPP w Sieradzu.
Obecnie postępowanie koncentruje się na popełnieniu wykroczenia polegającego na wjeździe na przejazd przy włączonej sygnalizacji i opadających zaporach przez pojazd nieuprzywilejowany.
Jak poinformowała w rozmowie z „Super Expressem” aspirant sztabowy Agnieszka Kulawiecka z KPP w Sieradzu, za takie przewinienie taryfikator przewiduje mandat w wysokości 2 tysięcy złotych. Jeśli jednak dochodzenie wykaże, że w pojeździe przebywał pacjent, konsekwencje dla kierowcy mogą okazać się znacznie poważniejsze.